fbpx

Czy oglądanie witryn sklepowych to choroba ?

Wielokrotnie w ciągu roku widzimy na wystawach sklepowych liczne reklamy zachęcające do zakupów w związku z obniżkami, promocjami i wprowadzaniem nowych kolekcji. Liczni klienci zatrzymują się więc przed sklepami, aby zdecydować o ewentualnych zakupach. Są jednak wśród nich osoby całkowicie niezainteresowane asortymentem oferowanym za szybą. To bowiem chorzy na niedokrwienie nóg, czyli zaburzenia dopływu krwi do kończyn dolnych, spowodowane rozwojem miażdżycy. Czemu tak chętnie oglądają wystawy sklepowe skoro nie chcą nic kupić. To nie sprawdzanie towaru czy cen tylko cenny odpoczynek dla ich niedokrwionych mięśni, powodujących ból nóg uniemożliwiający dalszy marsz. Ci ludzie zatrzymują się, bo nie mogą dalej iść, a bywa, że nie mają gdzie odpocząć lub krępują się okazywać słabość. Czy „choroba wystawowa” to poważna sprawa? Niestety niekiedy – tak. Zależy to od stadium zaawansowania patologii oraz od wielu innych czynników medycznych, które należy zdiagnozować i odpowiednio leczyć.

Ból powstaje w wyniku zbyt małego dopływu krwi do tkanek w obrębie kończyn dolnych. Ruch – chodzenie, bieganie, jazda na rowerze powoduje, że mięśnie potrzebują więcej energii, a może być ona dostarczona tylko za pomocą dopływu krwi. Jeśli zaś naczynia krwionośne – tętnice w nogach lub w obrębie miednicy, są pozwężane lub niedrożne w wyniku osadzania się w nich blaszek miażdżycowych, to krwi dopływa zbyt mało i powstaje tzw. niedokrwienie. Objawia się ono narastającym bólem, drętwieniem, mrowieniem, zaburzeniami czucia w obrębie łydek lub ud, czy pośladków. Po kilku chwilach ból staje się trudny do zniesienia i powoduje konieczność zatrzymania się. Dzięki temu zapotrzebowanie na składniki odżywcze dla mięśni zawarte we krwi, zmniejsza się, dolegliwości więc zaczynają ustępować. Po kilku lub kilkunastu minutach odpoczynku, można pójść dalej. Jak daleko? To zależy od nasilenia choroby, a dystans możliwy do przejścia zanim pojawi się kolejny ból, nazywamy dystansem chromania przestankowego. Odległość ta u jednych pacjentów wynosi kilkaset metrów, u innych zaś – jedynie kilkanaście. Ci ostatni w szczególności wymagają szybkiego działania i prawdopodobnie leczenia zabiegowego lub operacyjnego.
Może to być rozszerzanie tętnic za pomocą specjalnych balonów z umieszczeniem w zwężonym poprzednio miejscu odpowiedniej metalowej rurki, tzw. stentu naczyniowego. Niekiedy jednak zachodzi konieczność zastąpienia niedrożnego własnego naczynia krwionośnego sztuczną tętnicą lub przeszczepioną z innego fragmentu nogi lub ręki – żyłą własną chorego. To już poważniejsze operacje, lepiej nie doprowadzać do konieczności poddawania się im.

Czy można więc zapobiec takim zdarzeniom? Na pewnym etapie choroby, czyli rozwoju miażdżycy w obrębie tętnic kończyn dolnych, można spowolnić lub zahamować jej postęp, a z pewnością zmniejszyć objawy niedokrwienia. Jeśli więc czujemy narastającą słabość nóg podczas chodzenia, zauważamy coraz większą chęć do zatrzymywania się przed nieinteresującymi nas wystawami sklepowymi lub odpoczywania na każdej napotkanej ławeczce parkowej, to moment na sprawdzenie stanu ukrwienia kończyn dolnych. Wizyta u chirurga naczyniowego zweryfikuje przyczynę dolegliwości, a jeśli okaże się, że ich przyczyną jest miażdżyca, to zbadanie tętnic za pomocą specjalistycznego USG z oceną funkcji przepływu (ultrasonografia dopplerowska), nakieruje nas na ścieżkę specjalistycznego leczenia. We wczesnej fazie choroby może to być leczenie zachowawcze: zmiana nawyków żywieniowych, eliminacja czynników rozwoju miażdżycy, odpowiedni sposób ćwiczeń oraz leczenie farmakologiczne. Nie zawsze na takie postępowanie jest za późno, nie można jednak przegapić pewnych sygnałów alarmowych. Jednym z nich jest z pewnością chromanie przestankowe, czyli „choroba wystawowa”. Niezauważona i nieleczona prowadzi do krytycznych zmian w nogach i konieczności amputacji, a o tym nikt z nas nie chciałby nawet myśleć.

dr n.med. Adam Zieliński
Chirurg Ogólny, Chirurg Naczyniowy, Flebolog

Centrum Medyczne doktorA

 
 
 
 
 
close
Potrzebujesz więcej informacji?
Oddzwonimy do Ciebie

* Twój numer telefonu nie będzie wykorzystany w celach marketingowych lub przekazany dalej.
Wyłącznie oddzwaniamy na podany numer telefonu.
Zostaw numer
oddzwonimy!
Zapytaj
Wyślij zapytanie
na interesujący Cię temat...